październik 2026

Termin audytu energetycznego minął, ustawy nadal nie ma: co zakład powyżej 10 TJ powinien zrobić teraz

11 października 2026 r. minął unijny termin pierwszego audytu energetycznego dla firm powyżej 10 TJ, a polska nowelizacja UC77 wciąż czeka na rząd. Pokazujemy, kogo co obowiązuje dziś, co zmienia projekt i co mówią najnowsze ceny energii z Eurostatu.

📅 26 października 2026🏭 OmniEnergy✒ Martin Szerment
Termin audytu energetycznego minął, ustawy nadal nie ma: co zakład powyżej 10 TJ powinien zrobić teraz

11 października 2026 r. minął termin, który od miesięcy wraca w ofertach audytorów: dyrektywa EED wyznaczyła na ten dzień pierwszy audyt energetyczny dla firm zużywających średnio ponad 10 TJ energii rocznie. Polska ustawa, która ma przenieść ten obowiązek na przedsiębiorców, wciąż nie została uchwalona. Projektu UC77 nie przyjęła jeszcze Rada Ministrów, a przed nim są Sejm, Senat i podpis prezydenta.

Zakład powyżej progu ma więc dwa problemy, które łatwo pomylić. Pierwszy jest prawny i na razie otwarty. Drugi jest finansowy i już trwa: według danych Eurostatu z 19 października prąd dla średnich odbiorców przemysłowych kosztował w Polsce w I połowie 2026 r. o 16,2% więcej niż średnia unijna. To najwyższa nadwyżka w latach 2021–2026.

Poniżej rozdzielamy obowiązki od szumu: kogo co wiąże dziś, co zmienia projekt, ile kosztuje zwlekanie i co można zrobić przed wejściem ustawy w życie.

Kogo co obowiązuje dziś

Trzeba rozdzielić dwa poziomy prawa.

Dyrektywa (UE) 2023/1791 w art. 11 zobowiązuje państwa członkowskie, by firmy o średnim rocznym zużyciu powyżej 85 TJ z ostatnich trzech lat, liczonym łącznie dla wszystkich nośników, wdrożyły system zarządzania energią. Firmy powyżej 10 TJ bez takiego systemu mają przechodzić audyt co najmniej co cztery lata. Zalecenie Komisji (UE) 2024/2002 podaje kalendarz: art. 11 miał zostać wdrożony do 11 października 2025 r., przepisy o pierwszym audycie nowo objętych firm do 11 października 2026 r., a o pierwszych systemach zarządzania energią do 11 października 2027 r.

Ustawa o efektywności energetycznej (tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 711) nadal stosuje stare kryterium, czyli wielkość firmy. Zgodnie z art. 36 audyt co cztery lata przeprowadza przedsiębiorca inny niż mikro, mały lub średni. Zwolniony jest ten, kto ma system zarządzania energią albo EMAS i w ich ramach przeprowadził audyt. Za brak audytu Prezes URE może nałożyć karę do 5% przychodu z poprzedniego roku podatkowego (art. 39 i 40).

Wniosek jest prosty. Duża firma ma ten obowiązek od lat i nic się dla niej nie wstrzymało. Firma średnia powyżej 10 TJ nie znajdzie go w obecnej ustawie, dopóki nowelizacja nie wejdzie w życie. To nasze odczytanie przepisów, a nie porada prawna, więc przy konkretnej decyzji trzeba je potwierdzić u prawnika.

Spóźnienie nie dotyczy tylko Polski:

DataZdarzenie
30 września 2025 r.Publikacja projektu UC77
11 października 2025 r.Upływ ogólnego terminu wdrożenia dyrektywy
21 listopada 2025 r.Komisja wysyła wezwania do 26 państw, w tym do Polski. Pełne wdrożenie w terminie zgłosiły tylko Czechy
4 czerwca 2026 r.Uzasadnione opinie dla Węgier i Rumunii
październik 2026 r.Uzasadnione opinie dla Grecji, Hiszpanii, Włoch i Malty
11 października 2026 r.Unijny termin pierwszego audytu firm nowo objętych
11 października 2027 r.Unijny termin pierwszych systemów zarządzania energią

W pakietach postępowań z czerwca i października Polski nie ma wśród państw, które dostały uzasadnioną opinię w sprawie tej dyrektywy. Sprawa nie jest jednak zamknięta, bo państwa, które nie dokończą wdrożenia, czeka właśnie taka opinia, a po niej możliwa skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Co zmienia projekt UC77

Najważniejsza zmiana to kryterium: zamiast wielkości firmy liczy się zużycie energii. Sławomir Różycki z Efetech opisał 23 października na łamach WysokieNapiecie.pl wersję projektu po uzgodnieniach. Wynikają z niej trzy poziomy.

Trzy poziomy obowiązków w projekcie UC77: poniżej 10 TJ bez nowego obowiązku, 10–85 TJ audyt co 4 lata, powyżej 85 TJ system zarządzania energią

Próg liczy się jako średnią roczną z trzech lat, łącznie dla wszystkich zakładów i nośników, także dla paliw w samochodach. Dlatego 10 TJ osiąga się szybciej, niż sugeruje sam licznik prądu: to ok. 278 tys. m³ gazu albo ok. 275 tys. litrów oleju napędowego rocznie. Według szacunków przytoczonych w tym samym tekście system zarządzania energią obejmie ok. 1,5 tys. firm, a audyt ok. 11,3 tys., w tym wiele średnich przedsiębiorstw, które dotąd audytu nie robiły.

Po uzgodnieniach projekt zmieniono w kilku miejscach:

  • System zarządzania energią: 24 miesiące od wejścia ustawy w życie. Dyrektywa wskazuje 11 października 2027 r., ale skoro ustawa jeszcze nie obowiązuje, polski termin wypadnie najwcześniej jesienią 2028 r. To nasze wyliczenie.
  • Plan działań po audycie: prostszy, bez corocznych aktualizacji.
  • Zwolnienie dla umowy o poprawę efektywności energetycznej (EPC): węższe, tylko przy wdrożeniu pełnego systemu zarządzania.
  • Audytorzy: certyfikat wydawany przez jednostki akredytowane przez PCA zamiast egzaminu, obowiązkowe ubezpieczenie OC i czteroletni okres przejściowy dla osób spełniających dotychczasowe wymagania.
  • Pierwszy audyt: okresy przejściowe mają objąć firmy, które robią audyt po raz pierwszy, ale ich długość ministerstwo poda dopiero w kolejnej wersji projektu.

Koszty podane w ocenie skutków regulacji to ok. 100 tys. zł za średni audyt i ok. 1 mln zł za system zarządzania energią z opomiarowaniem, przy prostym okresie zwrotu ok. 3 lat. Autor zastrzega, że projekt może się jeszcze zmienić, więc każdą z tych liczb traktujemy jako stan z października 2026 r.

Ceny energii, czyli dlaczego czekanie kosztuje

Eurostat opublikował 19 października dane za I połowę 2026 r. W paśmie ID, czyli przy zakupie od 2 do 20 GWh prądu rocznie, cena bez VAT i innych podatków podlegających odliczeniu wyniosła w Polsce 18,12 ct/kWh, czyli 0,77 zł/kWh. Średnia UE to 15,59 ct, Niemcy 17,42 ct (dane wstępne), Czechy 14,58 ct.

Cena energii elektrycznej dla odbiorców przemysłowych w paśmie ID w latach 2021–2026: Polska 18,12 ct/kWh, Niemcy 17,42, średnia UE 15,59, Czechy 14,58

Przez pięć lat Polska przeszła z pozycji tańszej od średniej unijnej na droższą. W I połowie 2021 r. cena była niższa o 12,5%, a w I połowie 2026 r. wyższa o 16,2%. W ostatnim półroczu cena w Polsce wzrosła o 4,4%, średnia UE spadła o 2,3%, a w Niemczech i Czechach ceny spadły odpowiednio o 9,4% i 10,9%.

Różnica między ceną w Polsce a średnią UE: od minus 24,6% w II połowie 2021 r. do plus 16,2% w I połowie 2026 r.

Te dane mają ograniczenia. To średnie dla pasma, a nie cena konkretnego zakładu. Nie wyjaśniają też przyczyn różnicy, takich jak kontrakty, opłaty czy ulgi. Pokazują natomiast kierunek: względem sąsiadów ta sama kilowatogodzina kosztuje polski zakład coraz więcej.

Ile to jest w złotych

Poniżej scenariusz przykładowy i nasz szacunek. Firma tuż nad progiem zużywa 2778 MWh rocznie. Gdyby całość stanowił prąd po średniej cenie z pasma ID (0,7685 zł/kWh), rachunek wyniósłby ok. 2,13 mln zł rocznie, a każdy procent oszczędności ok. 21 tys. zł. Audyt za 100 tys. zł zwróciłby się w czteroletnim cyklu przy oszczędności ok. 1,2% rocznie. To górne oszacowanie rachunku, bo w prawdziwym zakładzie część energii to gaz i paliwa w innej cenie.

Punktem odniesienia jest analiza Międzynarodowej Agencji Energetycznej: ponad 300 studiów przypadków z 40 krajów pokazało średnio 11% oszczędności energii w pierwszych latach po wdrożeniu zarządzania energią, a firmy z takimi systemami poprawiają wyniki nawet po 12 latach. To średnia z wielu branż, a nie prognoza dla konkretnego zakładu. Dotyczy też systemu, a nie samego audytu.

Audyt zaczyna się od danych

Obowiązujący art. 37 ustawy mówi wprost, z czego ma powstać audyt: z „aktualnych, reprezentatywnych, mierzonych i możliwych do zidentyfikowania danych dotyczących zużycia energii oraz, w przypadku energii elektrycznej, zapotrzebowania na moc”. Przegląd ma objąć budynki, instalacje przemysłowe i transport odpowiadające łącznie za co najmniej 90% zużycia przedsiębiorstwa, a dane trzeba przechowywać przez 5 lat. Według zalecenia Komisji państwa, które określają taki minimalny odsetek, ustawiają go zwykle na poziomie od 65% do 90%, więc Polska jest na górnej granicy.

Faktura za prąd daje jedną liczbę na miesiąc. Nie pokaże zapotrzebowania na moc ani tego, co zakład robi w nocy i w weekend.

Przykładowy tygodniowy profil mocy zakładu: około 900 kW na zmianach, 380 kW w nocy i 320 kW w weekend bez produkcji

Ten wykres powstał na danych przykładowych. Około 30% energii tygodnia przypada w nim na godziny poza zmianami. Bez profilu takiej liczby nie widać, a to od niej zaczyna się rozmowa o urządzeniach, które pracują, gdy nic nie jest produkowane.

Pomiary trzeba uzupełnić o to, co najłatwiej wypada z bilansu. CEET wskazuje dwa typowe przeoczenia: biomasę z własnych odpadów i ciepło sieciowe. Według opisu UC77 do progu wliczają się także paliwa w transporcie.

Kto już przeszedł tę drogę

Press Glass poinformował w lipcu 2025 r., że wdrożył ISO 50001 we wszystkich zakładach produkcyjnych w Polsce, jako część zintegrowanego systemu z ISO 9001 i ISO 14001. Rosti Poland, producent wyprasek z tworzyw, ogłosił certyfikat we wrześniu 2024 r. Żadna z tych firm nie podała w komunikacie wyniku w procentach ani w megawatogodzinach, więc nie da się z nich wyczytać zwrotu z inwestycji. Pokazują natomiast, że certyfikacja w polskim zakładzie produkcyjnym nie jest już eksperymentem.

Bariery i ograniczenia

  • Prawo może się jeszcze zmienić. Progi wynikają z dyrektywy, ale polskie terminy i okresy przejściowe pozostają otwarte.
  • Opomiarowanie kosztuje i trwa. Szacunek ok. 1 mln zł obejmuje system z pomiarami, a wdrożenie zajmuje około roku. Zakład, który zacznie dopiero po publikacji ustawy, nie będzie miał wtedy własnej historii pomiarów.
  • Audyt sam niczego nie oszczędza. Dyrektywa wymaga planu działań, a sam plan i stopień realizacji zaleceń mają trafiać do raportu rocznego firmy i być publicznie dostępne. Polski projekt upraszcza plan, ale oszczędność daje dopiero wdrożenie zaleceń.
  • Pomiar nie zastąpi decyzji. Profil mocy pokaże, kiedy płynie energia. Przyczynę i sposób naprawy ustalają ludzie z utrzymania ruchu i produkcji.

Co zrobić teraz

  1. Policzcie średnią z trzech lat. Wszystkie zakłady, nośniki i paliwa w transporcie, przeliczone na TJ (1 MWh to 0,0036 TJ).
  2. Ustalcie swój status. Duży przedsiębiorca sprawdza, czy dotrzymuje czteroletniego cyklu z art. 36, niezależnie od losów UC77. Średni powyżej 10 TJ przygotowuje się na nowy obowiązek.
  3. Sprawdźcie pokrycie pomiarami. Które odbiory składają się na 90% zużycia i czy każdy ma własny pomiar, a nie wartość wyliczoną z różnicy innych odczytów.
  4. Zacznijcie zbierać profil mocy. Audyt ma opierać się na danych reprezentatywnych, a pełny rok obejmuje sezonowość i postoje. Rok to nasza rekomendacja, nie wymóg ustawy.
  5. Wybierzcie ścieżkę. Różycki wymienia trzy: audyt, ISO 50001 albo system zarządzania środowiskowego. Przy dwóch ostatnich trzeba zaplanować około roku.

Gdzie pomaga OmniEnergy

OmniEnergy, moduł energetyczny OmniMES, zbiera odczyty z liczników energii elektrycznej, gazu, sprężonego powietrza i wody przez MQTT Sparkplug B, zapisuje je w TimescaleDB i łączy z maszynami w strukturze zakładu. Na tej podstawie wskazuje znaczące obszary zużycia energii, liczy wskaźniki efektywności energetycznej i przygotowuje raporty do przeglądu ISO 50001. Krok po kroku opisaliśmy to w tekście OmniEnergy w praktyce, a tło dyrektywy w artykule o EED.

Granice są jasne. System nie przeprowadza audytu i nie certyfikuje, a maszyna bez licznika się w nim nie pojawi. Dostarcza mierzone i powtarzalne dane, z których korzystają audytor i zespół. Więcej o module znajdziecie na stronie OmniEnergy.

Źródła